Monday, June 29, 2015

Polish Peoples' Army (LWP), battle for Kołobrzeg, 1945 - figures ready

 First batch of battle for Kołobrzeg diorama is done. The idea was to use stock offering to the maximum and just do the necessary conversions. The rest of the bunch will be scratchbuilt as I could find any suitable poses that I could easily rework. Stay tuned for more. It will be a big one.

*** 

Zatem pierwsza partia figur LWP z bitwy o Kołobrzeg już gotowa. Pozostałe figury, które będę chciał wykorzystać do dioramy wykonam już od podstaw, pomysł był taki by użyć w maksymalnym stopniu to co oferują producenci, dokonać niezbędnych przeróbek, a pozostałe postacie, których nie da się dostosować do pomysłu wykonać od podstaw. O samej dioramie napisze więcej przy najbliższej okazji, jak tylko wymyślę i poskładam budynki, bo sam szkic mam już gotowy. Będzie na niej i pojazd.



Saturday, June 27, 2015

Polish Peoples' Army (LWP), Kołobrzeg (Kolberg) 1945 - last figure

This will be the last stock figure I reworked for the planned diorama. All the others will be scratchbuilt. I haven't decided on the number yet but it will probably estimate around 9-11 in total for the scene. Anyway this one here depicts a trooper armed with a PPSh 41 running under fire to his destination point. The acrylic layers are done so far on the upper torso and hands. Once I finish painting the lower parts I will spray a layer of dull cote and then again work with refinements of shadows and highlights.

***

Trzecia przerabiana figura z berlińskiej serii Stalingradu Aleksandra Zelenkowa trafiła już do malowania. Wstępnie pomalowałem już górną część płaszcza i będę przechodził do dolnej. Po werniksowaniu całości zrobię retusze cieni i rozjaśnień, warstwa lakieru zawsze powoduje lekkie blaknięcie kolorów, dobrze zatem na nowo podkreślić niektóre miejsce intensywniej. Przy okazji wynikło, że fragment niemieckiego chlebaka troczonego do pasa jest utrącony, musiałem to na szybko dorobić, okazało się też, że na przerabianym fragmencie płaszcza powstało pęknięcie (a w zasadzie sam do niego doprowadziłem), więc i tam musiałem ruszyć na ratunek z Magikiem. Myślę, że jeszcze ze 2-3 sesje i figura będzie gotowa.

Tuesday, June 23, 2015

Polish Peoples' Army (LWP) Panzerfaust gunner, Kołobrzeg (Kolberg) 1945 #2

So here I am with the figure ready. I may change some things a bit before placing it on the diorama, I will take a second look at it ina  few days to get a better perspective and from a more critical point of view.

***

Figurka już gotowa. Być może przed ostatecznym umieszczeniem na dioramię coś jeszcze poprawię, zamierzam rzucić okiem na figurę ponownie za kilka dni, wtedy będę mógł spojrzeć krytycznym okiem i wyłapać to co mi się nie spodoba. Ot normalna kolej rzeczy.



Saturday, June 20, 2015

Polish Peoples' Army (LWP) Panzerfaust gunner, Kołobrzeg (Kolberg) 1945 #1

After a while, some busy times, trips etc. I can get back to painting my LWP troopers, this time I'm working on the Panzerfaust armed trooper. He's wearing a padded jacket over his regular army jacket. I plan to paint the trousers in a lighter khaki shade, quite typical for Polish troops on the Eastern Front. The trooper is armed with a F1 grenade and PPS 43 SMG. Again I replaced the helmet with Miniart offering. As for now the figures will be placed in a display cabinet, later on I plan to build a diorama with them, actually a bigger scene with more figures and some complex urban scenery. 

***

Ostatnimi czasy będąc zajętym innymi sprawami, wyjazdami itp. nie miałem chwili by zasiąść z powrotem  do tematu eLWuPowskich żołnierzy jednak w końcu udało mi się znaleźć moment dla podoficera uzbrojonego w Panzerfaust. Oryginalna figura Stalingradu sama w sobie jest fajna, jeśli chodzi o koncepcję, ale ma nieco drętwą pozę. Przy pomocy Magic Sculpa zmieniłem nieco to i owo, poprawiłem ubytki w odlewie (niestety Stalingrad nie grzeszy jakością odlewów, w zakresie uzbrojenia wszystko praktycznie nadaje się do wymiany, PPS 43 jednak był ok). Głowę ubraną pierwotnie w uszankę przerobiłem dodając hełm z plastiku, chodziło mi m.in. o to by mieć możliwość zaaplikowania na niego kalkomanii piastowskiego orła, w końcu na pozór taki oddziały LWP dla laika wyglądają zupełnie jak Sowieci.. Obecnie maluję figurę, górny korpus jest już prawie gotowy. Pozostaje zmalować spodnie i obuwie. 



Wednesday, June 10, 2015

Fesitwal Modelarski Kraków, 6-7.06.2015

Postanowiłem wrócić do pisania na blogu w języku angielskim i polskim. Robiłem tak w pierwszych latach jego istnienia by potem to zarzucić, teraz jednak wracam do tej koncepcji. Tym razem przekornie całość po polsku. To słowem wstępu, a teraz do rzeczy. W miniony weekend miałem przyjemność gościć w słonecznym i gorącym Krakowie na tamtejszym Festiwalu Modelarskim współorganizowanym przez krakowski IPMS i Grupę B, nieformalne zrzeszenie kolegów-modelarzy. Z kolegami z Grupy poznaliśmy się jeszcze na ostatnim konkursie w Mosonmagyarovarze w kwietniu tego roku. W związku z tym, że ostatnimi czasy większość moich wyjazdów modelarskich związana jest z prowadzeniem pokazów rzeźbienia tak było i tym razem i to właśnie za sprawą kolegów z Grupy B. I tak w sobotę rano w sali kinowej krakowskiego Muzeum Lotnictwa Polskiego, gdzie miała miejsce impreza przeprowadziłem pokaz i pogadankę o modelarstwie. Następnie scenę przejął Kamil Sztarbała ze swoim pokazem technik lotniczego weatheringu. Nie pierwszy raz zdarzyło się nam prowadzenie takich spotkań na imprezach modelarskich. Impreza jak na razie nie jest duża, wystawa liczyła sobie około 600 modeli, jednakże obfitowała w liczne dodatkowe atrakcje jak wspomniane warsztaty, giełdę, pokazy modeli RC, a przede wszystkim wspaniałą kolekcję samolotów krakowskiego muzeum, których liczba oscyluje w granicach 200 sztuk, a wśród nich kolekcja 25 pierwszowojennych maszyn z kolekcji Hermana Goeringa, a także sportowy Me-209, rekordzista prędkości z 1939, powojenna francuska wersja Ju-52, bardziej współczesne konstrukcje jak F-104, F5 Tiger II, Harrier GR.3, kolekcja MiGów 21, MiG 29 UB i wiele wiele innych. O placówce i jej zasobach można poczytać wyszukując informacje w internecie więc daruję sobie rozpisywanie się w tym temacie. Co jednak ważne pomysł organizacji imprezy modelarskiej w muzeum to świetne rozwiązanie z punktu widzenia wzbogacenia konkursu o wartość dodaną. Sama wystawa znajdowała się w nowym, głównym gmachu muzeum, w którym stoi jedyny ocalały PZL P. 11c, Spitfire czy Me-109. Do tego bardzo dobra i sprawna organizacja i ładna oprawa całego wydarzenia. Przy okazji sędziowania w kategoriach figury, popiersia i dioramy miałem okazję przyjrzeć się wielu pracom z bardzo bliska. Szczególnie zachwyciło mnie kilka figur i popiersi, pięknie wymalowanych, ta gałąź hobby nie była do jeszcze przed paru laty ani specjalnie popularna ani spektakularna na konkursach,a  tu proszę (kilka zdjęć poniżej). Żeby jednak nie było tak różowo muszę tutaj wspomnieć obserwacje poczynione na kilku modelach, mianowicie wielowiekowe warstwy kurzu zalegające na na prawdę fajnych pracach (jak jedna z lotniczych dioram). Raz, że nie za dobrze świadczy to o autorze, jaki utalentowany by nie był, dwa, że zamiast skupić się na pracy, skupiamy się na tych złogach niesprzątniętego kurzu...
W sobotni wieczór odbyliśmy soszalajzing z kolegami z Grupy B oraz Kamilem w modelarni, pojawiły się różne ciekawe pomysły odnośnie przyszłych czasów, ale o tym może kiedy indziej.

Z mojej strony wielkie podziękowania dla organizatorów, a w szczególności dla chłopaków z Grupy B za konsekwentną realizację pomysłu pokazów i wprowadzenie ich do grafiku konkursu. Oby więcej takich udanych przedsięwzięć. Na wielu imprezach w Europie już gościłem przez ostatnie lata na tle których krakowski festiwal wypadł świetnie, także z mojego, gościnnengo punktu widzenia. Połączenie letniej aury, świetnej lokalizacji, pod względem jej atrakcyjności i komunikacji z pozostałą częścią miasta, sprawna organizacja i dodatkowe atrakcje czynią z tej imprezy obowiązkowo warte odwiedzenia wydarzenie. Poniżej kilka wybranych zdjęć.