Thursday, December 3, 2009

Malarskie kontynuacje - Kosmiczna kawalkada

Od czasu gdy skończyłem ostatni jesienny obraz upłynęły już cztery miesiące. Niestety teraz większą część czasu i energii pochlania mi praca, stąd czasu i sił na pracę twórczą mniej.
Jednak jakiś czas temu zebrałem się by przełamać ten impas i stworzyć nową abstrakcję. Jako miłośnik klimtowskiej twórczości postanowiłem zaczerpnąć z niej choć trochę i stąd pojawił się pomysł na poniższy obraz. Na zdjęciu jest jeszcze w stadium nieukończonym, mam jednak nadzieje, że nic nie stanie mi na przeszkodzie i będę mógł szybko go ukończyć (wtedy zaktualizuję galerię).



Długo szukałem tytułu dla tej masy kul i tak rozmyślając nad sensem tego malunku spostrzegłem, że przecież przedstawia on nic innego jak tylko gwiezdną kawalkadę i taki też otrzymał tytuł. Nie będę tutaj uzewnętrzniał moich wynurzeń na temat przesłania, idei czy też motywu dla którego namalowałem, a w zasadzie maluję ten obraz, powiem jedynie, że po prostu tworzę go z potrzeby tworzenia. Banalne, ale prawdziwe. Ideologię niech dorabiają inni...

1 comment:

  1. Radek- fajny malunek. Mi przypomina babelki w butelce coli.

    Pozdrawiam
    Siara

    ReplyDelete