Sunday, September 28, 2008

"Pan Tadeusz", #7

W dzisiejszej aktualizacji chciałem zaprezentować postępy prac nad winietką. Udało mi się skończyć malować i zamontować dach. Przy okazji pomalowałem tez pierwszą figurkę, Wojskiego. Zarówno dach i figurkę pomalowałem akrylami Vallejo, z tej racji ze bardzo dobrze pracuje się tymi farbami, chociaż bez olejnych i tak się nie umie obyć. Śmiało mogę powiedzieć, że zarówno wykonanie jak i malowanie dachu w tej winietce było jedną z najbardziej pracochłonnych czynności modelarskich, jakie mi się dotąd przytrafiły. Mam jednak nadzieje, że praca się opłaciła. Teraz przystąpiłem do dalszego wykonywania roślinności, jutro postaram się pokazać jak to wygląda.

Today's update concerns the vignette on which I'm working for the last two months. I finished painting the roof tiles, and the first figure as well. The roof tiles and the figure are painted with Vallejo acrylics. I would normally do that with oils but acrylics are far much more convenient. I must admit that making the roof for this scene and painting it as well was the most time concuming work I ever did in a single project. For the roof tiles I used a mix of earth tones to imitate old, faded and worn wood.




Friday, September 26, 2008

Ruszkik haza! - Budapest 1956 #2

Dzisiaj natomiast kolej na aktualizację zdjęciową dotyczącą postępów prac nad figurkami z Budapesztu. Przy tej okazji postanowiłem nieco zmienić ich ustawienie na czołgu, głównie przez usunięcie jednej z nich. Figurki czołgisty i jednego z powstańców są już w zasadzie gotowe do malowania (jedynie tankista wymaga jeszcze kilku drobnych zabiegów kosmetycznych). Reszta figur jest wciąż w mniej lub bardziej zaawansowanej formie. Myślę że w ciagu najbliższego tygodnia uda mi się z nimi uporać.

Today's update concerns the Budapest scene. I have managed to already finish two of the figures (the tanker and one of the insurgents with the PPSh 41 smg). The rest of the figures are still in progress but I think that I need one more week to finish them all. I also changed the layout a bit by removing the fourth insurgent figure from the top of the tank.







Przy okazji tej aktualizacji postanowiłem zrobic testy zdjęciowe z nowym, cieniowanym tłem i musze przyznać że jestem zadowolony z efektów. Dopracowania wymaga jeszcze moje stanoiwsko fotograficzne, ale wszystko jest na dobrej drodze (zamierzam dodać jeszcze jeden reflektor do doświetlania fotografowanych obiektów z góry).

Here are my test with new background color, I'm still trying to improve my photo stand and lightening for it (I'm going to add a third halogen to light up photographed objects from above)
:



Wednesday, September 24, 2008

"Pan Tadeusz", #6

Zgodnie z obietnicą zamieszczam nowe zdjęcia z postępów prac nad winietką. Figurki w zasadzie gotowe, trzeba je jeszcze zagruntować, przeszlifować i oczyścić i można brać się za malowanie. Do podstawki dodałem już trawę. Dach domu jest zagruntowany, przeszlifowany i w zasadzie gotowy do malowania.

The delayed update on this thread. The roof is ready for painting, I already applied a layer of primer. The figures are ready for priming, sanding and painting.




Na podstawkę zamierzam jeszcze dodać trochę kwiatów oraz dwa krzaki okalające ławkę. Co prawda na ilustracji widnieje tylko jeden, ale postanowiłem wykazać więcej własnej inwencji i dodać drugi. Do wykonania krzaków posłużę się fototrawionymi liśćmi firmy Aber, które przymocuję do suszonej komosy ciernistej:

I already applied grass to the base and now I'm going to start working on two bushes. On the picture that inspired me for this work there's only one but I decided to make two. For creating a realistic effect I'm going to use Aber's photoetched leaves attached to a sea foam.


Kilka zdjęć z przymierzonymi do podstawki figurkami.

Couple of photos showing the figures:



Monday, September 22, 2008

Wrześniowe refleksje...

Przez ostatnie dni skupiłem się na kończeniu kilku zaczętych "projektów " (wielkie słowo, prawda...) i na razie nie miałem czasu, żeby którąś z tych rzeczy dobrze obfotografować. Niebawem jednak mam zamiar kontynuować m.in. wątki z "Pana Tadeusza" i Budapesztu, a przy okazji będąc w trakcie malowania kolejnego obrazu, myślę że będę miał czym niedługo się pochwalić. Z winietką z Pana Tadeusza zbliżam się już dużymi krokami do końca, mam nadzieję skończyć ją przed końcem października , tak w sam raz by zawieźć ją na lubelski konkurs. Znowu namnożyło mi się pozaczynanych tematów i ciężko przez to cokolwiek doprowadzić do końca w krótkim czasie, jednak mam nadzieje że do końca tego roku uda mi się jeszcze ubogacić archiwum bloga różnymi ciekawymi wątkami .
Pogoda na razie nie sprzyja wypadom na miasto, wiec warto jeszcze wykorzystać ostatnie dni tych ostatnich wakacji na prace twórcze...

During the last couple of days I was focused on finishing several projects at one time and that's why I wasn't able to make and post any new photos. Now I'm nearing to the end of Pan Tadeusz theme (the figures are ready to be painted) and I'm going to post an update soon. I hope to finish this vignette before the end of October so I'll be able to take it to the Lublin model show. The good news are that I started couple of new figures mad of Chavant and I'm making a new painting, finishing a older one so the whole last three mothns of the year will be full of new threads.
The weather in Poland is not so good right now so it's better to stay at home and spend some time creative.

Tuesday, September 16, 2008

Sturmgruppe - Photoshop Experiments

Ostatnio postanowiłem nauczyć się obsługi Photoshopa, programu rozbudowanego i nieco skomplikowanego dla takiego laika jak ja. Pomyślałem jednak, że nadarza się bardzo dobra okazja do tego by się czegoś nauczyć, przecież udało mi się ostatnio skończyć nową dioramę i warto by dodać jej trochę uroku i drugowojennego klimatu czarno-białych fotografii. Podjąłem się zrobienia dwóch fotomontaży, prostych co prawda, ale na początek w zupełności to wystarczy. Zdjęcia najpierw przerobiłem na czarno-białe, a następnie przy użyciu "photoshopowych" sztuczek dodałem im tło. Rezultaty podstawienia dwóch różnych wersji tła poniżej:

Lately I decided to learn about handling Photoshop. The finish of my latest diorama was a good opportunity to do so. Working with graphics gives many new ways of showing once finished piece. This time I wanted to give the scene a more unique, wartime character by adding a black and white filter. The results of this work are seen below:


Zabawa z graficzną obróbką bardzo mi się spodobała. Zamierzam się dalej doszkolić w tym temacie, bo praca w PSie daje na prawdę duże możliwości.

Saturday, September 13, 2008

Goblin arystokrata, 140 mm, Chavant Autostyle Light Clay

Tak jak pisałem poprzednio, wróciłem do rzeźbienia innych rzeczy prócz wszelkiej maści żołnierzy, żołdaków, sołdatów i innych takich. Chciałem oderwać się od tego wszystkiego i postanowiłem wyrzeźbić coś, co nie wymaga trzymania się tak sztywno proporcji ciała,niuansów anatomicznych, kroju mundurów itd. Jednym słowem postanowiłem wyrzeźbić coś w czym będę miał pełną swobodę w inwencji. Akurat na myśl przyszedł mi pomysł zrobienia goblina, ale w jakimś nietypowym ubiorze no i tak właśnie powstał goblin arystokrata. Wiele frajdy miałem robiąc te figurę. Praca nad nią trwała 4 dni. Wykonałem ją, tak jak to zwykle bywa, z gliny Chavant Autostyle. Wysokość figury to 160mm. Nowe tematy czekają, więc życzę miłego oglądania i ruszam do dalszej pracy.

This goblin nobleman is the effect of the last few days of work. As I wrote before I wanted to start a totally different non-military theme and the effect of this is seen below. Sculpting a thing like a golbin lets to free one's creativity. No boundaries about anathomy, just pure imagination. The figure measures 160mm tall. It is made, as usual, of Chavant Autostyle Light Clay. Hope you like it.







Thursday, September 11, 2008

Słowo na dziś / a word for today

Choć na razie przerzuciłem się na tematy stricte modelarskie, jednak już niebawem mam zamiar zamieścić tutaj nowe watki dotyczące malarstwa i rzeźby. Te nowe, kolejne prace są jeszcze na etapie powstawania, jednakże w przeciągu paru dni uda mi się je doprowadzić do stanu, w którym będą warte obejrzenia.

Recently I switched to modelling themes, but I'm going to post some new threads concerning painting and sculpting. These new works are in progress but in a few days I'll be able to finish and show theme here.

Wednesday, September 10, 2008

Ruszkik haza! - Budapest 1956

Tym razem na temat scenki wybrałem wydarzenia , które miały miejsce na Węgrzech w 1956 roku, ściślej rzecz biorąc chodzi o zryw antykomunistyczny. Węgrzy, rozgoryczeni rządami komunistycznych dysydentów, a i przy tej okazji zachęceni powodzeniem zmian w Polsce (poznański czerwiec 1956) wzięli się do dzieła, chwycili za broń ale niestety rzeczywistość okazała się bardzo brutalna. Sowieci wysłali do akcji prawie 60 tys żołnierzy, wspartych wojskami pancernymi. Walki trwały do 10 listopada, aż do całkowitego rozgromienia powstańców. Tyle historii.
Ja do swojej scenki wybrałem Is'a 3 z powojennej wersji produkcyjnej. Czołgi tego typu, choć to model z 1945 roku, były jeszcze na wyposażeniu sił pancernych, o czym świadczą doskonale zdjęcia archiwalne z Budapesztu, takie jak to:

The theme of this new thread depicts the events that took place in Hungary in 1956. At this time there was a anticomunist revolution. In 2006 was the 50th anniversary of these events and a photo exhibition in Warsaw. Looking at the pictures an idea came to my head. I was actually having thk in my stash so it was only to get it on the bench and start working. The scene will be showing a group of insurgents pulling out the crew members of a broken down, captured Is 3. The tank is the post 1945 version so I had to rework a bit Tamiya's initial version Is 3 model. There are going to be 7 figures, at the beggining I was thinking about only 6 but eventually I decided to add a 7th figure walking on the street.

Właśnie w takiej konfiguracji czołg mi najbardziej odpowiadał. Model Tamyia, którego użyłem jest z serii początkowej, bez bocznych zasobników na rzeczy załogi, więc zmuszony byłem je dorobić, podobnie z resztą jak i kilka innych detali. Model pomalowałem farbami humbrol i vallejo. Efekty eksploatacyjne i postarzanie zrobiłem przy pomocy farb olejnych. Najważniejszym jednak elementem scenki mają byc figurki. Na początku myślałem o 6 sztukach, jednakże potem postanowiłem dodać jeszcze jedna figurę, idącą ulicą, żeby zrównoważyć nieco kompozycję (dość mocno obładowany figurkami czołg i tylko jedna do tej pory figurka na jezdni). Cała scenka ma przedstawiać sytuację, w której powstańcy wydobywają załogę uszkodzonego Isa z wnętrza czołgu. Figurek jest aż 7 wiec będzie przy nich sporo roboty.
Odnośnie tytułu - węgierskie "Ruszkik haza" oznacza coś w rodzaju "Rosjanie precz" i jest to jeden ze sloganów malowany na budynkach czy zdobycznych pojazdach . Kolejne zdjęcia niebawem.


The photo above shows the tank that inspired me. The model was painted with humbrols and vallejos, and then weathered with oils. The figures are made of magic sculpt, the heads are from Hornet. The base is of my own work, a plaster plate with sculpted cobblestone. The title "Ruszkik haza!" means "Russians go home". More to come soon.




Tuesday, September 9, 2008

Sturmgruppe - Unteroffizer, Finisz

Trzecia figurka z kolei przedstawia podoficera, przywołującego pozostałych żołnierzy do ataku przez wyrwę w ogrodzeniu. Dla tej figurki wybrałem kamuflaż rozmyty, a do jej pomalowania, tak jak przy poprzednich dwóch, użyłem akryli Vallejo. Równocześnie kończąc tę figurkę, ukończyłem także prace nad całą dioramą. Długo to wszystko trwało, bo aż od lutego, ale jestem zadowolony z efektów. Niebawem zamieszczę początek relacji z budowy kolejnej scenki, tym razem przedstawiającej powstanie na Węgrzech, w Budapeszcie, w 1956. Przy okazji wracam też do tematu Pana Tadeusza, który wymaga także wymaga ukończenia. Zapraszam do oglądania i oczywiście komentowania.

The third figure shows a NCO in a autumn camouflage blouse in blurred pattern camo scheme. This time for the painting, as well as before, I used Vallejos. By finishing this figure I've fortunately managed to finish the whole scene, and it's a long time since I've started it, because it was in late February. Soon I'll post a new topic concerning 1/35 scale figures, this time from Hungarian uprising in 1956. The second thing is that I can get back to the Pan Tadeusz subject too. Feel free to comment.


Całość, dodałem takżę niewielką tabliczkę z tytułem - "Voran" czyli zwyczajnie "Na przód!":

The whole scene, with a name label added - Voran in german means simply onward.






Friday, September 5, 2008

Sturmgruppe - Sturmgrenadier #2

Dalszy ciąg wątku, tym razem figurka numer 2. Coś mnie podkusiło żeby zrobić figurki w bluzach maskujących z kamuflażem używanym przez Wehrmacht i teraz muszę swoje odcierpieć. malowanie tych kamuflaży to wcale nie taka prosta sprawa. W ogóle malowanie wszelkich kamuflaży w tej skali to trudny orzehc do zgryzienia. Do pomalowania pierwszej figury w bluzie maskującej wybrałem kamuflaż "ostry" (splittertarn). Mimo wszystko łatwiej go namalowac niż na przykład jego wersję z rozmytymi plamami...Na nią natomiast przyjdzie kolej przy malowaniu bluzy figurki podoficera. W każdym razie przez tę figurkę udało mi się jakoś przebrnąć i efekty tego przebrnięcia widać poniżej na zdjęciach. Dopóki się samemu nie spróbuje malowania takich rzeczy to wydawać się one mogą dość łatwe....Nie pozostaje nic innego jak tylko podziwiać tych którym malowanie takich wzorów wychodzi po mistrzowsku.

Here's my attempt to paint the splinter camo scheme on the camo blouse of this wehrmacht grenadier. It's much more difficult in practise that it seems to be when you look at the photos. I decided to make the easier scheme on this figure, but on the NCO's figure I'm going to try the blurred edge one. But oh well, you'll never know if you can do something until you don't try it.
I'm not fully satissfied with the results but they must suit me for now. Hope the next attempts will bring better and better effects. I can only admire those who made themselves master in painting such things.


Tuesday, September 2, 2008

Sturmgruppe - Sturmgrenadier #1

Dzisiaj dalszy postępy prac z figurkami grenadierów, tym razem już z etapu malowania. Dla odmiany postanowiłem wypróbować malowanie figurek akrylami Vallejo. Było to moje pierwsze podejście, figurek jeszcze tymi farbami nie malowałem. Z efektów, które widać poniżej, jestem całkiem zadowolony. Muszę przyznać że akrylami maluje się bardzo sprawnie i szybko, ich podstawową zaleta jest to, że szybko wysychają, a mieszają się ze sobą tak znakomicie jak farby olejne. Figurka wymaga jeszcze pokrycia jej matowym werniksem.

This time a update concerning painting the Sturmgruppe. The first grenadier is almost ready, needs a layer of flat varnish only. This was the first time for me to paint a figure with acryliccs, and I must admit that I liked it. The dry quicker than oils and still I can get the good effect while applying shadows or highlights. This makes these paints even better for painting than artistic oils.
Here's the figure: