Monday, July 28, 2008

"Pan Tadeusz", #3

Dzisiejsza relacja będzie nieco obszerniejsza. Uporałem się w zasadzie z ubiorami obu szlachciców co będzie widać na poniższych zdjęciach. Postanowiłem, że trzecią, wygladajacą z okna figurką zajmę się na samym końcu. Widok ogólny prezentował się na początku tak:
Tonight's update will be a bit more complex. I managed to deal with noblemen clothes, at least one of them, but that will be visible on the photos. The overview looked like this at the beginning:

Jednakże nie długo potem figurze Gerwazego dorobiłem rękawy i dzieki czemu zaczął prezentować się już znacznie lepiej. Mogę w zasadzie powiedzieć, że większą częśc pracy przy tej figurce mam za soba, teraz czeka mnie dorabianie detali ubioru i pasa, także "oporządzenia" w postaci kubka, miecza, nie zapominając oczywiście o dłoniach. ale niech zdjecia przemówią same za siebie. Figurka jeszcze przed szlifowaniem:
But after a while I started with the right hand side figure and sculpted his cuffs. Tomorrow I'll be dealing with the first nobleman and generally making details such buttons, the sword, hands etc. The figure is just before the sanding:



Jeśli chodzi o tylną część domku to rozwiązałem to w ten sposób, że zakleiłem na głucho tył i boki plastikowymi płytkami grubości 0.5mm, natomiast dach zrobiłem w wersji "zdejmowalnej", a to z tego względu, że trzeba będzie zamontować w jego wnętrzu figurkę Wojskiego. Dla pełnego zobrazowania tych zabiegów -poniższe zdjęcia :
The back of the house was covered with plastic sheet 0.5mm thick. It's in a fixed position now, only the roof is made in a removable version for now. I will have to install the third figure inside the house and of course paint the inside so that's the reason. The photos show exactly what I mean.




I to tyle na dzisiejszy wieczór.
And that's all for this evening.

Sunday, July 27, 2008

"Pan Tadeusz", #2

Tym razem mały postęp prac. Przyszły upały, więc lepiej czas spędzac na powietrzu :) W każdym razie to co udało mi się zrobić to w pierwszje kolejnosci dodać obramowanie otworu okiennego, do którego będeą przymocowane okiennice (wcześniej ten element pominąłem, ale postanowiłem ten brak uzupełnić).

This time the progress is smaller due to the hot weather that has settled down in Warsaw lately. First stage is that I have added a wooden frame around the window, a detail which I 've ommited earlier in the process, but decided to add it anyway.

W dalszej kolejności zabrałem się za robienie ubiorów figurkom. Jak na razie każda z nich doczekała się jakiegoś fragmentu ubrania. Jutro dalsze zdjęcia z postępów.

The second thing is that I've started clothing the figures. All three of them have some clothes added. More progress tomorrow.



Wednesday, July 23, 2008

"Pan Tadeusz", Księga XI -Rok 1812, 54mm, # 1

"Pan Tadeusz" - słynna mickiewiczowska epopeja narodowa, stała się dla mnie inspiracją do stworzenia małej winietki w skali 1/32. Przeglądajac karty książki moją uwagę zawsze przykuwały piękne ilustracje, które w latach 1879-82 wykonał znany polski XIX wieczny ilustrator i powstaniec styczniowy, Michał Andriolli. Spośród 20 ilustracji ja akurat wybrałem scenę przedstawiającą rozprawiających ze sobą Protazego i Gerwazego, nad których głowami wychyla się z okna Wojski podając starcom zagryzkę do trunku, który popijają podczas rozmowy.

"Pan Tadeusz", written by Adam Mickiewicz, is one of the most famous polish novels from XIXth century. It tells a story about polish noblemen before and at the time when Napoleon is preparing his great conquest of Russia (the story starts in 1811 and then continues in 1812 when most of the characters come back with Napoleon's army, liberating the Polish and Lithuanian lands). I wanted to make a scene depicting polish noblemen, and my edition of this book has beautiful illustrations made between 1879 and 1882 by Michal Androlli, a polish illustrator, painter - simply a great artist. The scene that I've chose for my vignette comes from chapter XI of the book, entitled "Year 1812". These two elderly noblemen, named Protazy and Gerwazy (the one with the sword) are chatting, joking and drinking probably mead, when the third one, Wojski serves them with a dish of snacks.

Skan ilustracji pochodzi z warszawskiego wydania "Pana Tadeusza" spod znaku wydawnictwa "Ksiązka i Wiedza" z 1986.
Ta scenka bardzo mnie urzekła, dlatego też postanowiłem ją zobrazować w postaci winietki. Przyznacie sami, że jest urokliwa, prawda?
Pierwszy etapem prac było wykonanie gipsowego odlewu ściany domu, wycięcie otworu pod okno i dorobienie detali w psotaci gzymsów. Następnie wprawiłem framugę okna oraz parapet, wykonane z balsy. Postanowiłem też, że cokół podstawki wykonam na bazie styropianu oklejonego listwą balsową. Wszystko, celem wykonania delikatnej faktury tynku, pokryłem szpachlą modelarską:

This scene caught my eye so much that I just had to do it. The first stage was to cast a plate of plaster, make a cutout for the window frame and then add some details. As usual I decided to use a styrofoam base with balsa wood skirting glued around and painted with wood stain. The I've covered the building with a delicate texture made of modeling putty:

Następnie przyszła kolej na wykonanie okiennic. Do wykonania tego posłużyłem się plastikiem grubości 0.5mm. Ławkę wykonalem z balsy i również pokryłem ją dla zabezpieczenia i utwardzenia powierzchni, żadką szpachlówką:

Next step was to make the window shutters. I chose thin plastic card -0.5 mm thickness. The bench was made from balsa, and then covered and hardened with thinned modeling putty:

Kolejny etap polegał na rozpoczeciu prac nad figurkami. Na pierwsyz ogien poszły postacie Protazego i Gerwazego. Wykonuję je z Magic Sculpa, do wykonania butów natomiast posłużyłem się mieszanką tej masy i Greenstuffu (obie daja bardzo dorbe połączenie- elastyczność GS i miekkość Magica). Do wykonania głów posłużyłem się żywicznymi odlewami, poddałem je tylko odpowiednim przeróbkom. Położyłem też pierwszą warstwę podłoża - z reguły używam mieszanki wikolu, wody drobnego piasku i gipsu. Tak też było w tym przypadku.

At this stage I started with the figures, for now the two seated ones. Their armatures were made of metal rods and magic sculpt. The shoes were made of a mixture of ms and greenstuff. The heads are resin castings converted for proper look. The last thing at this stage was to start with the groundwork. I used a typical mixture for me- wood glue, water, sand and plaster.

Przedstawiany fragment budynku ma być od tyłu zabudowany, w tym celu wyciąłem z cienkiego plastiku, odpowiednich wymiarów płytki i wstepnie zmontowałem całość, dodając bazę, wykonana z listwy balsowej, pod kryty gontem dach.

The back of the house will be covered with plastic card, painted in flat black, but this I will do at the painting stage, so that will be much later. The base for the tile covered roof is made of balsa:


Przyszła kolej i na Wojskiego:

The last thing was to start with the third figure:


Na razie kończę relacje w tym miejscu. Jak tylko uda mi się pchnąc ten projekt do przodu, przedstawię nowe zdjęcia.

And that is all for now, but don't go away, a next update will come soon.

Tuesday, July 22, 2008

Już niebawem...

Ostatnio po, dość długiej przerwie, wróciłem do figur w skali 1/35 i 1/32. Pomysłów jak zwykle nie brakowało i nie brakuje, ale po prostu nie mogłem się przemóc, żeby rozpocząć nowe figury i scenki z nimi związane. Już niebawem jednak zamierzam opublikować dwa najnowsze przedsięwzięcia, które podjąłem. Na razie jestem w trakcie kompletowania materiału fotograficznego wartego pokazania, ale mam nadzieję na dniach zrobić aktualizację.
Lately after a long brake I started sculpting 1/32 1/35 scale figures again. I always had lots of ideas, but lately I just couldn't make myself to sculpt anything in these scales. But finally the bad times are gone, and I'll be presenting two new scenes - one from the WW 2 era, and a second one , based on a polish novel, but I'll leave more details for future posting. Stay tuned :)

Saturday, July 19, 2008

"Wiosenne przebudzenie" vel "Poranek", studium, 250mm

Kolejne kobiece studium, wykonane z Chavantu Autosyle Light, nazwałem Wiosennym przebudzeniem (porankiem). Miało ono być pierwszą z serii rzeźb majacych składac się na cykl pór roku. Narazie wciąż pozostaje solowym egzemplarzem, jednakże zamierzam rozwinac ten temat i kontynuować prace nad kolejnymi próbami zobrazowania pór roku. Aura jest dośc sprzyjająca więc niebawem powinenem zabrać sie za "lato".
W tej rzeźbie natomiast chciałem przedstawić lekkość i beztroskę przebudzenia
. Mam nadzieję że udało mi się to osiągnąc, z reszta ocena nie należy do mnie. Jak przystało na studium, jest ono wciąż w stanie surowym.
This is the second female study made some time back. It's entitled "Spring awakening". It's made of Chavant Autostyle Light, previously used by me in other sculpts. This study is to be the first from a whole series of sculpts showing the seasons. The next one is going to be the summer.
I hope that I've managed to show the freshness and lightness of the spring' awakening. Hope you enjoy it.





Wednesday, July 16, 2008

Caracalla, #2

Dalszy ciąg zmagań z popiersiem. Muszę jeszcze popracować nad podobieństwem, aż do satysfakcjonującego efektu. Uzyskanie rysów podobnych wzgledme podobizn cesarza, okazuję się nad wyraz trudne do osiagnięcia.




Saturday, July 12, 2008

Caracalla, NSP Chavant, In progress

Wczoraj rozpocząłem pracę nad nowy popiersiem - tym razem będzie to rzymski cesarz, syn Septymiusza Sewera, słynny niegodziwiec- Caracalla. Najbardziej znany jest z wybudowania term -łaźni publicznych, których ruiny do dzisiaj świadczą o ogromie potęgi starożytnego Rzymu. Caracalla zginął w dość młodym wieku, zamordowany przez jednego z oficerów gwardii przybocznej. Miał wtedy raptem 29 lat, ale cóż taki był los wielu Cesarzy.
W internecie można znaleźć wiele jego podobizn, znakomite popiersia przedstawiajace marsowe oblicze Imperatora. Postanowiłem wykorzystać ten zasób jako źródło wzorców. Dla uzmysłowienia wyglądu Caracalli załączam jedno ze zdjęć:

Zdjęcie ze strony http://www.ancient-bulgaria.com
Mnie natomiast po kilku godzinach pracy udało mi się złapać wstepny zarys twarzy Caracalli.

Jest to drugie popiersie, którę robię przy użyciu NSP. Tym razem jednak jest większe od poprzedniego, już teraz mierzy sobie około 150mm wysokości.
Dalszy ciag relacji już niebawem.

Wednesday, July 9, 2008

"Namiętność"- studium, 150mm

Podczas gdy nowe prace spokojnie dojrzewaja do tego, by ujrzeć światło dzienne, postanowiłem zaprezentować kolejny efekt moich zmagań rzeźbiarskich sprzed ubieglych kilku miesięcy. Jest to mianowicie, wykonane w 2007 roku, studium kobiece, które nazwałem "Namiętność". Była to moja pierwsza próba przedstawianie takiego tematu w rzeźbie. Jako, że kobiece ciało jest jednym z najpiękniejszych tworów natury - niepodważalnym aksjomatem, uważam, że warto starać się wyrażać i pokazywać to piękno przy każdej nadarzającej się okazji. Prócz niezmiernego piękna cielesnego niesie w sobie przecież pierwiastek boskiej siły, lekkości, czegoś czego my mężczyźni sami w sobie nie posiadamy, jednakże wciąż do tego tęsknimy.
Jeśli chodzi o kwestie natury technicznej, ta figura, tak jak i kilka poprzednich , została wykonana z Chavantu Autostyle Light. Mierzy sobie około 150mm wysokości.
I would like to present another of my older works, sculpted in 2007 year a woman body study which I called "Passion". This was the first time I started with a subject like this. Woman body is one of the most beautiful creations of nature and I think that this beauty should be enhanced at every moment when possible. It's not only because of the physical aspects but also because it carries with its self pure innocence, passion, delicacy.
The figure measures about 150mm and it's made of Chavant Autosyle Light.







Tuesday, July 8, 2008

Ciąg dalszy nastąpi

Nie dalej jak wczoraj zacząłem dwie nowe prace. Nie mogłem się powstrzymać by nie podzielić sie tutaj ta nowiną. Pierwsza z nich to nowy obraz, nadmorski krajobraz. Poświęciłem mu na razie kilka godzin. Jak na razie zmagam sie z tłem. Chciałbym by ten obraz miał w sobie sporo symboliki, dlatego znowóż odwołuję się i czerpię inspirację od Caspara Davida Friedricha, mojego ulubionego symbolisty romantycznego. Zdjęcie obrazu postaram się zamieścić tutaj w przeciagu najbliższych dni.
Drugim novum będzie rzeźba - popiersie cesarza rzymskiego Caracalli. Mam nadzieję że do soboty uda mi się ten temat rozwinac na tyle, by można już pokazac wstepne fotografie z przebiegu prac. Mimo, że są wakacje , ja przerwy sobie nie zamierzam robić. Chciałbym by lipiec był obfitym miesiącem.

Yesterday I started two new works. I couldn't resist not to write here about it. The first one
is a new painting, based purely on Caspar David Friedrich's symbolical works. As you already know, Friedrich is one of my favorite painters and that is why I decided to get back to him (previously I have "met" him during the making of my "Melancholy garden".
The second work is a new bust. It will represent roman emperor Caracalla. I hope to post some images in the next few days so stay updated.

Friday, July 4, 2008

Portret własny, olej, 33x24cm

Kiedyś postawilem sobie warunek, że dopóki, dopóty nie namaluję własnego portretu w miare przyzwoicie, nie podejmę się malowania portretów innych osób. Gdyby co nie poszło jak trzeba, ktoś przecież mógłby się obrazić, lub poczuć urazonym, że a to nos za długi, policzki za obwisłe etc. Ja sam na siebie przecież się nie obrażę, więc eksperymentuję. Wybrałem mały format obrazu, by miec lepszy ogląd na cała sylwetkę. W planach mam większy portret, ale zabiore się za niego jak skończe jeszcze kilka innych rzeczy. Nie ma co mnożyć pozaczynanych tematów.
Portret na razie prezentuję się nastepująco:
Some time ago I said to myself that before I would start painting a portrait of any kind and any person, I should paint my own, that would look satisfying. If anything goes wrong I won't be angry at myself. This portrait is my first trial in portraiture. I'm planning to make a bigger one in the nearest future, because this one's rather small -only 33x24 cm. Here is how it looks like:




Wednesday, July 2, 2008

"Gwiazdka z nieba", olej, 40x30cm

Jako, że koniec wieńczy dzieło, przedstawiam dopiero co ukończony, pokazywany uprzednio obraz. W zasadzie wszystko zostało już na jego temat powiedziane wcześniej i nie ma co się teraz rozpisywać, zatem zapraszam do oglądania:
Here's the finished previously shown piece. I called it "The star from up above". Hope you like it.