Tuesday, June 10, 2008

"Monachomachia, czyli wojna mnichów", figury 70mm

I tym razem robię krok wstecz, do czasów kiedy zaczynałem to całe swoje rzeźbienie. Było to mniej więcej 4 lata temu, kiedy po wykonaniu kilku potworków w skali 1/35, postanowiłem zrobic coś większego, bardziej "na poważnie". Wybór padł na figury 70mm, a temat, jak to ewidentnie widać, zakonny. Przyznaję, że inspirację wziąłem z "Monachomachii" Krasickiego. Jako, że jest to satyra to i figury potraktowałem nieco z żartem i przymrużeniem oka. Ot takie rubaszne grubasy o nieco prostych fizjonomiach. Wtedy jeszcze do rzeźbienia używałem szarego Miliputa, który w porówaniu z Magic Sculpem, którego obecnie używam do tego typu rzeźb, jest, co tu dużo mówić, wręcz nieporównywalnie słabszy. Mimo tego, pracę z tymi figurkami wspominam dobrze, w końcu od nich tak na dobrą sprawę wszystko się zaczęło.
Podstawkę wykonał z gipsu mój kolega, Marek, za co jestem mu niezmiernie wdzieczny. Ja ją jedynie pomalowałem.
Ponieważ figurki maja już ponad 4 lata, zastanawiam się obecnie nad ich odnowieniem. Warsztat malarski poprawił mi się w stosunku do tego co potrafiłem przed laty. Przed poprawianiem tego co już zrobiłem powstrzymuje mnie jedynie wciąż sentyment, którym darzę te figurki.
These two funny monks were the first for me to be sculpted (it was in early 2005). Of course before them I had made some figures in 1/35th scale, but they were rather poor trials, not real figures. The scene is based on Ignacy Krasicki's XVIIIth century "Monachomachia -the monk war" satiric novel about monks continuosly quarreling, fightting with each other etc. These figures were made of gray Miliput. The base was casted and sculpted in plaster by my friend, Marek. Now after all these years I have an idea about renewing those figures. I can paint better nowadays so they would look nicer. Only the fondness halts me...



No comments:

Post a Comment