Wednesday, May 21, 2008

Początki - 1, Zimowy pejzaż

Pierwszymi obrazkami olejnymi jakie wykonałem, były trzy krajobrazy, które namalowałem w połowie zeszlego roku. Każdy z nich jest utrzymany w zupełnie innej konwencji. Wykonywałem je wtedy jeszcze na specjalnym fakturowanym papierze. Wymiarowo zbliżone są do formatu A4.
Pierwszy z nich, wzorowany na zimowym pejzażu Calude'a Moneta, był odzwierciedleniem mojej sympatii do impresjonistów. Technika jaką posługiwali się, choć może sprawiać wrażenie nieco niechlujnej, względem chociazby wymuskanych pejzaży Friedricha, bynajmniej nie jest prosta. Ja do końca nie byłem i do dziś nie jestem usatysfakcjonowany efektem finalnym, jednakże myślę, że mimo wszystkich ułomności tej pracy, było to dobre doświadczeenie dla takiego malarskiego laika jakim w owym czasie byłem. Teraz podszedłbym do tematu nieco inaczej, na pewno bardziej swobodnie. Nabyłem już wiecej doświadczenia malarskiego, czuję sie bardziej pewny w operowaniu farbą i dobieraniu kolorów. Po drugie zmieniłem też podejście do interpretowania we własnym zakresie dzieł innych (przykładem tego może być "Melancholia"). Myślę, że nawet pomimo wzorowania się na czymiś dziele, można dać sobie pewien spory margines swobody w tworzeniu własnej wersji tego, czego ktoś już dokonał. Właściwie nawet można przenieśc jedynie pewne elementy danego dzieła i wykorzystać je do własnych potrzeb. Tego przykładem będzie kolejny obraz, który zaprezentuję, ale to już nastepnym razem.
Pejzaż prezentuje się tak:


No comments:

Post a Comment