Friday, May 30, 2008

Początki- 3 , Kresy-przedwiośnie

Trzecim z kolei obrazem, malowanym farbami olejnymi, była próba przedstawienia kresów wschodnich w czasie przedwiośnia. Pora roku to może nie najciekawsza przez wzgląd na to, że jest tylko swego rodzaju pomostem między dopiero co zakończoną zimą i nadchodzącą wiosną, a co za tym idzie nie napełnia człowieka jeszcze pełnbią radosci, jednakże jakby na to nie patrzeć zwiastuje zmiany, odrodzenie do nowego życia.
Postanowiłem zatem namalować perspektywiczne ujęcie wiejskiej drogi przy której stoi majestatyczna Cerkiew. Gdzieś w tle majaczą zabudowania wsi nad którymi unosza się jeszcze szare tumany chmur- symbol ustepującej zimy. Tymczasem na niebie na planie bliższym widnieje już wiosenny błękit. Jeszcze tylko resztki śniegu przypominają, że dopiero co gościłą tu zima.
Mam nadzieje, że ta ilustracja, bo w zasadzie tak można by ten obraz nazwać, przypadnie Wam do gustu.
This was my third attempt in oil painting. This landscape, showing a orthodox church from eastern parts of Poland, was made about a year ago. It's painted on a cardboard and it's dimensions are approx. A4 format. My idea was to show a early spiring time, when winter still owns the land but spring starts to show hers first signs. Grey cloudy sky in the background recedes. New spirit comes in the land, only the remains of snow remind that winter was here almost yeasterday.


Sunday, May 25, 2008

Ogr szaman, Magic Sculpt+Greenstuff, 100mm

Swego czasu nie ominęło mnie również zainteresowanie tematyką fantasy. Pomijając fascynujące tolkienowskie powieściami, których lektura intensywnie pobudza wyobraźnie to wiele inspiracji dało się zaczerpnąć także z gier komputerowych jak chociażby Heroes of Might and Magic. W tę serie grywalem namiętnie w czasach licealnych.
Zastanawiałem się jaki temat na figurkę wybrać. W końcu zdecydowałem się na ogrowego szaman, przyzywającego magiczne moce swoją maczugą. Figurka jest w standardowej figurkowej skali, 1/32. Jej wysokość, mierząc od koźlej czaszki zatkniętej na maczudze, aż do stóp to 100mm. Wykonana jest z mieszanki mas rzeźbiarskich Magic Sculp oraz Greenstuff dodatkowo z detalami zrobionymi z samego Greenstuff'u. Na razie jest wciąż niepomalowana, ale myślę że za jakiś czas się to zmieni. W obecnym stanie figurka prezentuję się tak:
When I was a bit younger I was a big fan of fantasy computer games- mainly the unforgettable Heroes of Might and Magic series. That's why I couldn't resist to make a fantasy figure. For the subject I had chosen a Ogre Battle Magi summoning his magic powers. He's made of a mix of Magic Sculpt and Greenstuff sculpting putties. He measures 100mm from the top of the club to his toes. I'll post a painting sbs as soon as possible. This project was a bunch of fun to sculpt and I hope it will bring the same when it comes to the painting stage.


Friday, May 23, 2008

Początki - 2, Mefisto nad miastem...

Nastepnym w kolejności obrazem jaki stworzyłem w kolejnych tygodnaich po ukończeniu pejzażu zimowego, był znowu krajobraz. Tym razem jednak nie miał byc to taki zwykły ladszaft. Czułem potrzebę stworzenia czegoś oderwanego od zwyczajnej powszedności. Zapał, który mi wtedy towarzyszył szybko przemieniłem w czyny i tak zaczął powstawać prezentowany niżej obrazek. Inspiracji nie musiałem szukać daleko. Otóż, przeglądajać któregoś razu, zdjęcia prac Eugene Delacroix, natrafiłem na jego grafikę, wykonaną jako ilustracja do "Fausta". Przedstawiała ona przelatujacego nad, pogrążającym się w mroku wieczoru, miastem Mefistofelesa.


Postanowiłem zatem wykorzystać ten wspaniale inspirujący motyw w swoim obrazie. Mało tego, że postanowilem go wykorzystać, ale na domiar wszystkiego, umieściłem go w centralnym punkcie. Mefistofel jako główny bohater....zupełnie jak u Delacroix. Spogląda z wysoka , z szyderczym uśmiechem na twarzy, na miasto i jego sennych mieszkańców.
Zatem....na wieczornym niebie, na którym zawisła w bezruchu ognista tarcza zachodzącego słońca, pojawia się, lecąc ponad dachami, kładącego się spać miasta, Mefistofeles. Co zwiastuje? Cóż, to pozostawiam waszym przemyśleniom, drodzy widzowie.


Myślę, że Mefistofeles pojawi sie jeszcze kiedyś, w przyszłości, po raz kolejny w mojej twórczości. Jestem nawet tego pewien.

Wednesday, May 21, 2008

Początki - 1, Zimowy pejzaż

Pierwszymi obrazkami olejnymi jakie wykonałem, były trzy krajobrazy, które namalowałem w połowie zeszlego roku. Każdy z nich jest utrzymany w zupełnie innej konwencji. Wykonywałem je wtedy jeszcze na specjalnym fakturowanym papierze. Wymiarowo zbliżone są do formatu A4.
Pierwszy z nich, wzorowany na zimowym pejzażu Calude'a Moneta, był odzwierciedleniem mojej sympatii do impresjonistów. Technika jaką posługiwali się, choć może sprawiać wrażenie nieco niechlujnej, względem chociazby wymuskanych pejzaży Friedricha, bynajmniej nie jest prosta. Ja do końca nie byłem i do dziś nie jestem usatysfakcjonowany efektem finalnym, jednakże myślę, że mimo wszystkich ułomności tej pracy, było to dobre doświadczeenie dla takiego malarskiego laika jakim w owym czasie byłem. Teraz podszedłbym do tematu nieco inaczej, na pewno bardziej swobodnie. Nabyłem już wiecej doświadczenia malarskiego, czuję sie bardziej pewny w operowaniu farbą i dobieraniu kolorów. Po drugie zmieniłem też podejście do interpretowania we własnym zakresie dzieł innych (przykładem tego może być "Melancholia"). Myślę, że nawet pomimo wzorowania się na czymiś dziele, można dać sobie pewien spory margines swobody w tworzeniu własnej wersji tego, czego ktoś już dokonał. Właściwie nawet można przenieśc jedynie pewne elementy danego dzieła i wykorzystać je do własnych potrzeb. Tego przykładem będzie kolejny obraz, który zaprezentuję, ale to już nastepnym razem.
Pejzaż prezentuje się tak:


Wednesday, May 14, 2008

Touche Friedrich! - Ogród melancholii, olej, płótno, 47x33 cm

Jednym z moich ulubionych malarzy XIX wieku od dawna był Niemiec, Caspar David Friedrich.
Jego twórczość, jak przystało na artystę rodem z okresu romatycznego, była na wskroś przepojona symboliką, zawierając w sobie niezgłebioną duchowość. Artsyta lubował się w klimatycznych pejzażach, przedstawiajacych potęgę natury zestawioną z kruchoscią życia ludzkiego. Mnie osobiście urzekły dwie litografie, powstałe około 1803 roku, czyli we wczesnym okresie twórczosci artysty, kiedy jeszcze nie podejmował wielkich tematów malarskich. Jedna z tych litografii, zatytułowana "Melancholia", przedstawiała siedzącą pośród uschłych drzew, pogrążoną w zadumie kobietę.
One of my favourite painters from the XIXth century is Caspar David Friedrich. His artwork is considered to be one of the most important in Romantic Movmenet in Germany. He's mostly famous for his allegorical landscapes filled with a feeling of passing, spiritual experiences. My inspiration to create a painting based on his work was a litograph, named "Melancholy" which is a piece form Friedrich's early creations (around 1803).

Ten nastrojowy obrazek, wielce mnie urzekł i stał się inspiracją by wykonać wzorowany na nim, obraz olejny. Nie namyslając się długo zabrałem się pospiesznie do pracy i tak oto przed dwoma miesiacami udało mi się skonczyć moje dziełko. Jeśli chodzi o malarstwo olejne to muszę przyznać, jestem amatorem, do tej pory wykonałem jedynie kilka prac, przy tym tylko 3 w większym płóciennym formacie. Opisywany obraz prezentuje się tak:
My primary presumption was to base my work on the concept of "Melancholy". As you can notice I changed many details, but the main setting is the same - a silhouette of woman sitting betwix two dead trees. I put the action of my painting in a garden filled of the light of the dawning day.

Jak to ewidentnie widać, pozmieniałem różne detale w stosunku do tego jak wygląda pierwowzór, jednakże koncepcja została zachowana. Głównie chodziło mi o zastosowanie tej samej kompozycji, by pośród dwóch uschniętych drzew, umieścić postać kobiety. Akcję swojego obrazu umieściłem gdzieś w zaciszu ogrodowym, pogrązonym w świetle chylącego się ku końcowi dnia.

Radek

Saturday, May 10, 2008

Niccolo Paganini, 1/4, NSP Chavant

W ramach kontynuacji pokazywania moich, do tej pory ukończonych projektów ,przedstawiam ostatnio wykonane, moje 2. jak dotąd, popiersie. Przedstawia ono znakomitego, by nie powiedzieć genialnego włoskiego skrzypka z przełomu XVIII i XIX wieku - Niccolo Paganiniego. Będąc pod wpływem fascynacji jego niesamowitą muzyką (przede wszystkim monumentalnym dziełem- "24. Kaprysami") postanowiłem, że spróbuję wykonać jego podobiznę. Najpierw zgromadziłem będący w moim zasiegu materiał ilustracyjny. Wzorowałem się przede wszystkim na krążącyh po sieci opisach jego dość charakterystycznej fizjonomii, ilustracjach, jak chociażby na tej, przedstawiającej artystę w młodości:

Continuing presentation of my previous works I would like to show a bust made in 1/4 scale, showing Italian genius violinist -Niccolo Paganini (1786-1840). Being amazed by his music I decided to make a bust showing him in his middle age. I'd managed to find some illustrations showing Paganini, like this one made by Jean A.D. Ingres, shown here, in his early life.

Przystąpiłem zatem do prac, by w końcu osiągnąć taki efekt:
This is the result of my work:

Popiersie wykonane jest w skali 1/4. To co udało mi się osiagnać, uznalem za satysfakcjonujący efekt. Myślę, że była to dobra wprawka przed nowymi, podobnymi tematami.
Radek

Wednesday, May 7, 2008

Centaur, 240mm, NSP Chavant

Dalsze zmagania z Centaurem przyniosły spore zmiany w porównaniu do stanu z wczesniejszych zdjeć. Wciąż pracuję nad proporcjami i muszę przyznać, że dobre uchwycenie sylwetki konia to na prawdę tudne zadanie. Dodałem mu trochę lekkości w nogach, odejmując nieco masy. W dalszej kolejnosci przyszedł czas na zrobienie zarysów twarzy i umięśnienia. Mam nadzieję, że w następnym poście dotyczącym tego tematu będe mógł pokazać tę figurę już bardziej zdetalowaną.
Here are some new photos of the figure. I've started working on his facial expression, muscles and overall look of the horse body. Removing some clay from his legs made him look much lighter I think. Hope you like it. I'm planning new posting concerning this theme after the weekend.


Radek

Tuesday, May 6, 2008

Figura #3, 150mm, Chavant Autostyle

Witam ponownie.
Tym razem chciałbym zaprezentować figurę skończoną jeszcze w zeszłym roku. Chronologicznie rzecz biorąc, jest to moja 3 figura w większych skalach, jednakże ukończyłem ją jeszcze przed Satyrem. Jest to dość luźna wariacja na temat szkicu który wykonałem parę lat temu. Utrzymana jest w konwencji komiksowej, stąd zachwiane proporcje. Figurę, podobnie jak Satyra, wykonałem z Autostyle Light Clay. Zaopatruję się w ważące niespełna 0.5 kg opakowania (w Polsce dostepne są jeszcze opakowania 9.9 kg). Plastikowe opakowania są wykonane z tworzy umożliwiajacego podgrzewanie gliny w mikrofali by szybciej ją rozmiękczyć i ułatwić pracę.

This fellow here is a loose variation based on a sketch I had made couple of years ago. This figure is my third attempt in big scales, but it was finished before the Satyr. The looks are cartoon alike. This tubby guy is made of Chavant Autostyle Light Clay, the same material as used for the Satyr.
Figura:



Radek

Friday, May 2, 2008

Centaur, 240mm, NSP Chavant

Przedstawiam mój najnowszy projekt w trakcie prac. Jest to kolejny, po Satyrze, mitologiczny stwór - Centaur. Figura mierzy około 240 mm wysokości. Wykonuję ją z gliny Chavant NSP. Ten materiał, podobnie jak używany przeze mnie Chavant Autostyle, nie utwardza się pod wpływem temperatury, lecz jedynie tężeje. Jest to, muszę przyznać ułatwiająca bardzo pracę właściwowść, bowiem wszelkich poprawek można dokonywać w dowolnym etapie, w którym znajduje się rzeźba. W Polsce materiał ten dostępny jest w 4.5 kg porcjach.
Here I present the current sculpting project of mine -a Battle Centaur. This time I'm using the other Chavant clay I have- NSP -a kind of green-gray color plasticine. It's softer than Autostyle red clay, but has the same feature -does not harden. In Poland it comes in rather big, weighting 10 lbs (aprox. 4.5 kg), blocks. Here's a look at the material. Wstępny zarys figury.
And here are the photos of the sculpture as it stands for now:

Mam zamiar nadać tej figurze dosc mroczny, złowieszczy wygląd. Nikt nie powiedział przecież, że Centaur musi być pogodny.
To wszystko na dziś.
I want this figure to have a mean, grimm and mighty look. I hope that I will be able to achieve this desired expression.
That's all for today.